Spojrzałem dokadnie na psa. Był czarnym psem. Niewiększy odemnie, ale i nie większy. Jego oczy były szpiczaste. Sierść mjał grubą. Ja natomiast krutk, prawie brak. Na moim grzbiecie było pare blizn. Pies je dostrzegł.
- To po walkach - spytał. Co prawda nie wszystkie były po walkach.
- Tak od walk - powiedziałem.
< Rayan>
- To po walkach - spytał. Co prawda nie wszystkie były po walkach.
- Tak od walk - powiedziałem.
< Rayan>