Dziś był słoneczny dzień w sforze.Słońce świeciło i wiaterek chłodny wiał.Postanowiłam pójść do kawiarenki się przejść.Nale ujrzałam znaną mi twarz.Był to Rayan.Pies,który jako pierwszy dołączył do mojej sfory.Wyglądało na to,że pies coś szuka.Postanowiła podbiec do niego i się przywitać.Pies uśmiechnął się na mój widok.
~Rayan~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz